|
niedziela, 09 października 2011 08:50 |
 W nocy zawitała w obozowisku burza, a grzmoty rozchodziły się z wielkim hukiem po całej okolicy. Tym razem wybraliśmy się na wycieczkę i na lody do uroczego Bassano del Grappa :) Z zapałem zwiedzaliśmy tę malowniczą, położoną w dolinie rzeki Brenty miejscowość. Z tej perspektywy nasza Góra wyglądała przepięknie. Pokryta obłokami i zatopiona w otaczającej ją zieleni rodziła w nas marzenia o nowych podniebnych podróżach i przygodach. Poprzedniego dnia Alpi wybrał się na nocną, kilkugodzinną wędrówkę po górach. Księżyc w pełni i mieniąca się światłami miast dolina po południowej stronie masywu Mt. Grappa przykuwała wzrok swoim pięknem. Wędrówka ta przypominała swoją tajemniczością klimaty niczym z akcji filmu o przygodach bohaterów trylogii Tolkiena. Samotny wędrowiec w nocy oświetlonej tylko księżycowym światłem na wysokiej, urwistej alpejskiej grani, a daleko w dole połyskujące światła cywilizacji. Cisza, tylko nawoływania polujących sokołów i orłów. To sprzyja refleksji i rozmyślaniom. Dobrze że Goluma nie było w okolicy, i że w oddali nie było krainy Mordoru, a piękne włoskie miasteczka by night :) Jak zawsze wszystko pięne szybko przemija, więc na drugi dzień wyruszyliśmy w podróż powrotną. Cele szkoleniowe i nalot alpejski zostały w 100% zrealizowane. A zatem dziękujemy i do miłego kolejnego spotkania Grappo! Nasze zdjecia z całej wyprawy są do obejrzenia TUTAJ
|